Triber - zawód przyszłości

Łukasz - Admin. Opublikowano w Umiejętności Managerskie

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Kilka miesięcy temu w Forbsie pojawił się artykuł na temat zawodu przyszłości który pojawia się w świecie korporacji – TRIBER.   Z angielskiego „Triber” to twórca plemienia.  W świeci biznesu „Triber” będzie oznaczał niezależnego menadżera odpowiedzialnego za zbudowanie konkretnego zespołu, który zrealizuje konkretny często niepowtarzalny projekt.

 Choć formalnie w korporacjach żaden pracownik nie ma oficjalnie tego osobliwego stanowiska, toteż niektórzy kierownicy posiadają cechy i zadania, które pozwalałby na tytułowanie się „Triberem”.
W branży IT nie brakuje ciekawych projektów, specyficznych, wymagających wyzwań, które wymagają mocnego, wydajnego zespołu, potrzebnego do zrealizowania zadania. 
Często jednak zgrany zespół, który z ogromnym sukcesem zakończył realizację poprzedniego projektu niekoniecznie dobrze sprawdzi się w następnym.

Stanowisko „Tribera” mogłoby stanowić rozwiązanie dla firm zajmujących się realizacją różnego rodzaju zmiennych projektów. W założeniu byłby on teoretycznie poza jednostkami biznesowymi organizacji (co nie oznacza poza całkowitą strukturą). Jego podstawowym zadaniem po postawieniu przed nim konkretnego celu byłoby złożenie zespołu z konkretnymi umiejętnościami i cechami najbardziej odpowiednimi do czekającego ich zadania.

Bardzo trafną analogią jest przyrównanie „Tribera” do reżysera filmowego. Studio, mając przed sobą wizję zrealizowania konkretnego filmu zatrudnia reżysera idealnego do konkretnego projektu. Ten zaś powołuje resztę ekipy oraz urządza casting dla aktorów. 
Po zakończeniu i realizacji całego filmu trafia on do kin a ekipa rozchodzi się do następnych inicjatyw.  Nie inaczej może być w IT szczególnie, że średni czas pracy pracownika w firmie niebezpiecznie się skraca. Taki trend może determinować właśnie filmowe podejście do biznesu.

Również inne trendy takie jak zwinność i szybkość adaptacji będą wymuszały zmianę podejścia w organizacjach do budowania zespołów o bardzo różnych umiejętnościach.

Wracając do „Tribera” jakimi cechami powinien się charakteryzować?

  • Lider – główna i nieodzowna cecha, bez której nie można nawet myśleć o pracy na podobnym stanowisku. Przy bardzo dużej zmienności i rotacji oraz ze słabym przywiązaniem do danej firmy (klienta zakładając, że zespół będzie założony poza daną organizacją na zasadzie outsourcingu) „Triber” będzie musiał prawdziwie przewodzić nowemu zespołowi. Jego członkowie będą nowi zarówno dla siebie jak i danego projektu.
    Uwzględniając fazy formowania się zespołów:
    • Formowanie
    • Docieranie się
    • Normalizacja
    • Wykonanie

Prawdziwym wyzwaniem „Tribera” będą pierwsze dwie fazy i jak najszybsze przejście do fazy trzeciej. Od tego zależeć będzie wartość zespołu oraz wynik projektu.  Jako lider będzie musiał umiejętnie przewodzić swojemu zespołowi w celu osiągnięcia dobrego wyniku.  

  • Relacje z biznesem – o tym jak powinno rozmawiać IT z biznesem jak napisano już książki (jeśli nie to powinno się napisać 😊). Umiejętność właściwego nadania priorytetów dla wyzwania oraz właściwa ocena korzyści projektu dla klienta będzie decydowało o tym czy projekt faktycznie dostarczy oczekiwane efekty oraz będzie również determinował dobór członków zespołu. Bycie naturalnym łącznikiem pomiędzy biznesem a zespołem oraz dobre rozeznanie rynku i standardów będzie tym czym „Triber” musi się wyróżniać
  • Komunikacja – właściwa komunikacja wewnętrze nowego docierającego się zespołu będzie bardzo potrzebna i umożliwiająca postępy w zadaniach. „Triber” powinien dbać o standardy zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz
  • Kreatywność i adaptacja – coraz częściej zauważalnym trendem na rynku i w gospodarce jest zastępowanie człowieka w czynnościach rutynowych maszynami czy też sztuczną inteligencją. Ludzie są potrzebni w obszarach wymagających kreatywności, w bardzo zmiennym środowisku. Takim na pewno są i będą projekty związane z IT, tak więc umiejętność reagowania na zaistniałe sytuacje, szanse i kryzysy będzie wymagana na takim stanowisku

Podsumowując temat uważam, że zawody takie jak „Triber” pojawią się na rynku dość szybko, chociaż nie będzie to rewolucja oraz obrót o 180 stopni. Bardziej spodziewałbym się ewolucji roli managerów z funkcyjnych na zadaniowe lub PM’ów (z bardziej wszechstronnymi kompetencjami).   Pytanie czy „Triber” będzie rolą wewnątrz organizacji czy świadczący usługi z zewnątrz uważam za otwarte i do dyskusji.

Licznik odwiedzin

DzisiajDzisiaj73
WczorajWczoraj125
Ostatni tydzieńOstatni tydzień590
ŁącznieŁącznie36084
Zalogowanych użytkowników 0
Gości 3

Zaprzyjaźnieni