Analiza IT

Rozmowy przy kawie - Natalia Cholewa, analityk, blogerka, mentorka

TB.

Natalię spotkałem na WDI dwa lata temu. W zeszyciku mam adnotacje do jej wykładu: mega pozytywna osoba, wie o czym mówi 😊 Po jakimś czasie Natalia uruchomiła swojego bloga, którego intensywnie rozwija. Dzisiaj mam okazję zadać jej parę pytań.

Tomek Biernat: Cześć 😊 Cieszę się, że możemy porozmawiać 😊 Nie jestem pewien czy dobrze Cię przedstawiłem, powiesz parę słów o sobie?

Natalia Cholewa:  Cześć Tomek! Cieszę się, że możemy porozmawiać. Dobrze mnie przedstawiłeś, aż za dobrze (śmiech).  Z bardziej obiektywnych rzeczy mogę dodać, że od 2013 roku pracuję jako analityk biznesowy. Od 4 lat również szkolę analityków biznesowych, a od blisko roku prowadzę bloga.

Jak to się stało, że związałaś się z analizą biznesową? Studia chyba robiłaś w innym kierunku? 😊

- To prawda - jestem dumnym posiadaczem dyplomu magistra Uniwersytetu Jagiellońskiego na kierunku Biologia (śmiech). Niewiele ma to wspólnego z moją obecną rolą, ale nie jestem jedyną, która pracuje  poza “wyuczonym” zawodem.
Po studiach robiłam wiele rzeczy - od sprzedawania pomidorów po prowadzenie firmy budowlanej. Jak to się ładnie mówi -  “szukałam swojej drogi”. Ale prawda jest taka, że ja się nie zastanawiam. Jest okazja zrobienia czegoś nowego i ciekawego - robię to.
W którymś momencie pracowałam przy realizacji projektów unijnych i zorientowałam się, że zamiast sprawdzać wszystko po implementacji, lepiej wykonać pewną pracę zanim ona się zacznie. Dziś wiem, że to były moje początki pracy nad wymaganiami. I tak to się zaczęło.

Czyli by być BA nie potrzeba technicznego wykształcenia?

- Najwyraźniej nie (śmiech).

Ale początki mogą być trudne, jednak trzeba przywyknąć do specyfiki IT i języka programistów 😊

- Nie mam technicznego wykształcenia, ale zawsze byłam “ścisłowcem”. Skończyłam liceum w klasie o profilu matematyczno-fizyczno-informatycznym. Lubię dochodzić do tego, jak rzeczy działają i zwyczajnie je rozumieć.. Mimo, że dziś nie napiszę nic więcej niż proste CSSy, często mogę porozmawiać z programistami jak (prawie) równy z równym. A język świata IT? No cóż, jest trudny. Był on dla mnie ogromnym problemem przez pierwsze tygodnie pracy w korporacji. Nigdy nie zapomnę sprawdzania w internecie co to są te “credentiale”.

Ok, wiem że napisałaś o tym ciekawy artykuł, ale jakbyś mogła powiedzieć w paru zdaniach – jak zostać analitykiem biznesowym? 😊 Moim zdaniem dosyć istotne są umiejętności miękkie...

- Bardzo. Bez tego ani rusz. Myślę, że trzeba wiele pokory, ponieważ analityk jest po to, żeby zespołowi pomóc. To wymusza dostosowanie się do zespołu. Nie jest istotne jakie ja preferuję rozwiązania - jedyne co się liczy to to, co działa dla zespołu i dla klienta.
Po drugie - umiejętność słuchania i facylitacji rozmów. Nawet w najlepszych zespołach zdarzają się momenty, kiedy zespół nie może się dogadać i taką rozmowę trzeba umieć poprowadzić. Tu mam na myśli zarówno zespół developerów, ale też ten po stronie klienta.
Uważam, że ważna jest też umiejętność samoorganizacji - praca analityka to dziesiątki tematów, które trzeba umieć doprowadzić do końca.

A kiedy sięgnąć do BABOKa i pomyśleć o certyfikacji IIBA?

- Kiedy wiesz, że da Ci to konkretną wartość. Firma do której trafiłam parę lat temu wysoko ceni standardy IIBA, więc niejako były mi one narzucone. Ale to akurat super, wiele dzięki temu się nauczyłam.
BABOK, jak już go strawisz, to świetny framework, który wspiera analityka w codziennej pracy. Ale książka jest napisana mało przystępnie. Gdy prowadzę warsztaty w tej tematyce, wywracam to trochę do góry nogami i przedstawiam w nieco inny sposób. Tak, żeby dało się z tego wynieść wartość. Gdy pierwszy raz zaczęłam czytać BABOK’a przed certyfikacją to się prawie załamałam.

Co myślisz o studiach podyplomowych z analizy?

- Ciężko powiedzieć, bo na takich nie byłam. Ja na pewno nie powiem Ci, że nie warto wybrać się na studia! Sama skończyłam parę podyplomówek - jedne lepsze, inne gorsze, każde mnie czegoś nauczyły. Gdybym miała decydować o współfinansowaniu takich studiów dla naszych pracowników, pewnie wybrałabym te na Politechnice Warszawskiej, bo mam zaufanie do Moniki Perendyk z SIW, która jest jednym z wykładowców. 

Pamiętasz swoje pierwsze duże wyzwanie w analizie?

- Pamiętam pierwsze takie zadanie po przejściu do korporacji. Było to uporządkowanie wymagań i stworzenie modelu systemu do powiadomień push dla jednego z naszych globalnych klientów. Byłam przerażona! Wywiad z kolegą, który miał mnie wdrożyć zrobiłam przez Skype for Business, mimo, że siedzieliśmy w jednym biurze, bo w ten sposób mogłam je nagrać (śmiech).

Jak patrzysz na to z perspektywy czasu i doświadczeń?

- Dziś usiadłabym przy jednym biurku i zadawała tak dużo pytań, ile przyszłoby mi do głowy. Wtedy bałam się, że nie wiem czegoś, co powinnam. Uważałam, że jak na spokojnie przesłucham nagranie parę razy, sprawdzę w internecie to czego nie wiem, to będzie lepiej bo nie będę “zawracać głowy” programiście. Dziś nie mam problemu, żeby przyznać wprost, że czegoś nie wiem.

Zanim przejdziemy do bloga, powiedz czym zajmujesz się w obecnej firmie (jeśli możesz 😊 )?

- Obecnie pracuję jako Head of Engineering i Lead Product Owner w Code and Pepper. Odpowiadam m.in. za rozwój kompetencji w obszarze Product Ownership, ale również za rozwój całego zespołu developerskiego.

Dużo ciekawych wyzwań, jak to ogarniasz? 😊

- Normalnie (śmiech). Mam typ osobowości nastawionej na działanie. Moje top 3 talentów według Gallup’a to Discipline, Focus i Achiever. To sprawia, że czasem działam szybciej niż myślę, ale w rezultacie wychodzi nie najgorzej. Korzystam ze wsparcia i umiejętności moich współpracowników, nie boję się też prosić o pomoc, kiedy trzeba.

A kiedy pojawił się pomysł na założenie bloga?

- Kilka lat temu, gdy zaczęłam otrzymywać wiadomości po moich wystąpieniach na konferencjach. Ludzie oczekiwali znalezienia moich treści w sieci, to zrobiło na mnie spore wrażenie. W marcu tego roku postanowiłam stworzyć takiego bloga i oto jest.

Dużo czasu na to poświęcasz? Muszę przyznać, że treści są bardzo wysokiej jakości.

- Dziękuję, bardzo miło mi to słyszeć. Tak, prowadzenie bloga zdecydowanie jest bardziej czasochłonnym zajęciem niż kiedykolwiek przypuszczałam. To samo dotyczy ilości rzeczy których trzeba się nauczyć, ale muszę przyznać, że sprawia mi to frajdę i satysfakcję.

Oczywiście zapraszamy na https://nataliacholewa.pl/ 😊 Jakie nowości się szykują?

- Obecnie pracuję nad rozwojem samego bloga i newslettera, ale powoli myślę o kursie. Chciałabym stworzyć kurs, w którym spotkałabym się z uczestnikami na żywo po każdym z modułów i odpowiedziała na ich pytania i wątpliwości. Myślę, że w pierwszym kwartale przyszłego roku będę ten pomysł realizować.

A mentoring? Jak to wygląda, dużo chętnych?

- Mentoring to moja ulubiona forma współpracy! Każda z osób, które do mnie przychodzą ma trochę inne problemy, co dla mnie również stanowi wyzwanie. Staram się nie mieć więcej niż 2 osoby jednocześnie - wtedy jestem pewna, że znajdę dla nich i ich problemów odpowiednią ilość czasu.
Taki mentoring wygląda różnie, w zależności od potrzeb. Mam osoby spoza świata IT, które chcą do niego wejść i wtedy bardziej szkolę i przygotowuję na rozmowy rekrutacyjne. Z młodymi analitykami pracujemy nad poszerzeniem ich kompetencji tak, żeby byli coraz lepsi. Również po to, żeby mogli szybciej awansować.

Czytałem ebook o stakeholderach, polecam 😊 Powiedz czemu tak ważna jest ta analiza interesariuszy?

- Analityk zajmuje się wymaganiami, a wymagania biorą się od interesariuszy. Jeżeli nie znasz wszystkich interesariuszy, nie poznasz wszystkich wymagań. A to się zawsze mści.

Zgadza się. Jaki jeszcze kluczowy czynnik w analizie możesz wymienić?

- Walidowanie i weryfikacja wymagań. Nigdy, ale to nigdy, nie powinno się zakładać, że to co zapisałeś, to jest to co zostało Ci przekazane. Każde wymaganie powinno być potwierdzone z interesariuszami.

Jest ebook, a myślałaś może o wydaniu książki? 😊

- Myślę, że na razie wystarczy mi zajęć (śmiech)

Lubisz pracować zdalnie? Jak sobie radzisz w czasach pandemii?

- Lubię, choć bardzo lubiłam również pracę w biurze. Pandemia wymusza na mnie ogromną dyscyplinę - mam trójkę dzieci. W marcu, kiedy wszystkie zostały z nami w domu, a ja z mężem musieliśmy normalnie pracować, to było nie lada wyzwanie. Każdy rodzic wie, jak to wtedy wyglądało. Dziś “tylko” jedno z nich jest w domu na zdalnym nauczaniu, w dodatku to, które samo sobie ogarnie jedzenie (śmiech).

Więcej czasu na dodatkowe zajęcia?

- Nie, nadal jesteśmy w trybie “przetrwania”.

Co lubisz robić poza pracą?

- Cenię sobie aktywny odpoczynek - wypad rowerowy, wycieczka za miasto, w “najgorszym” wypadku praca w ogródku lub, ostatnio, remont (jak na prawdziwego Polaka przystało). Lubię też czytać.

Jakąś ciekawą książkę możesz polecić? Pisałaś ostatnio o Projekt Feniks, parę dni wcześniej ta książka była do wygrania u nas na blogu 😊

- Świetna książka! Warto przeczytać, mimo iż ma parę lat. Z innych pozycji polecam przed końcem roku wziąć się za “Jak Google, Bono i Gates trzęsą światem dzięki metodzie OKR” John’a Doerr. Jak już stawiać sobie cele noworoczne to z głową!

Będzie Cię można spotkać niedługo na jakichś szkoleniach? Może Request? 😊

- Tak, będę występować zarówno na Request jak i na Quality Excites.

Fajnie, zobaczymy jak wypadnie Request w tej nowej, zdalnej formule. Natalia bardzo dziękuję za ten wywiad 😊 Trzymam kciuki za dalszy rozwój i życzę samych sukcesów 😊

- Również bardzo dziękuję.

Licznik odwiedzin

DzisiajDzisiaj73
WczorajWczoraj277
Ostatni tydzieńOstatni tydzień1575
ŁącznieŁącznie205218
Zalogowanych użytkowników 0
Gości 2

Zaprzyjaźnieni